Pewnie nie jedna z Was zadawała już sobie to pytanie. Czym właściwie się różnią? Ceną? Ostrością? Liczbą ostrzy? Jedno jest pewne - kolorem ;) Mnie osobiście trochę męczyły wszechobecne odcienie różu i fioletu, które nijak do niczego nie pasują. Być może, właśnie dlatego, sięgnęłam po męskie nożyki i... no właśnie, czy zauważyłam różnicę? Zapraszam Was na bardzo krótki i treściwy post ;)











