środa, 5 kwietnia 2017

NOWOŚCI W MOJEJ KOSMETYCZCE: WYBIELANIE ZĘBÓW, ORGANIZER ANELA, ZAMIENNIK HEALTHY MIX, KREM EMBRYOLISSE & INNI

Dawno nie pokazywałam na blogu nowości, które w ostatnim czasie pojawiły się na mojej półce i w mojej kosmetyczce. Sama bardzo lubię czytać tego typu posty na innych blogach - dzięki nim wynajduję kosmetyki, które później bardzo często trafiają do moich ulubieńców. Uzbierała się tego całkiem pokaźna ilość, zatem zapraszam!


Na początek niekosmetycznie, bo mowa o organizerach z plexi, które podbiły serca wszystkich maniaczek kosmetycznych. W końcu, która z nas nie lubi codziennie rano sięgać po pięknie posegregowane produkty? Do tej pory dużą wadą tych przepięknych organizerów była dostępność oraz wygórowana cena. Na szczęście na rodzimym rynku tą lukę dostrzegła Milena, którą z pewnością znacie z jej kanału na youtube. W jej sklepie możecie znaleźć wszelkiego rodzaju organizery, w dużo bardziej przystępnych cenach. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że jakość i wykonanie to najwyższa półka, a wysyłka jest ekspresowa. Dodatkowo organizery zostały przemyślane tak, by pasowały do, popularnych wśród dziewczyn, komód Alex z Ikea. Na początek zdecydowałam się na model z trzema przegródkami i jestem pewna, że wkrótce zamówię kolejny. Co pewien czas pojawiają się nowe modele, więc z pewnością warto śledzić stronę. Aktualnie na część organizerów jest promocja, więc tym bardziej warto zajrzeć. Sklep znajdziecie tutaj.


Muszę przyznać, że w zeszłym miesiącu trochę poszalałam kosmetycznie, więc czas przejść do produktów do makijażu. Na początek cienie do powiek Maybelline z serii Color Tattoo, które bardzo lubię. Uzupełniłam zapas beżowego cienia w kolorze Creme de Nude nr 93 oraz sięgnęłam po bardziej różowy odcień Creme de Rose 91. Wszystkie cienie z serii mają świetną pigmentację, są kremowe i miękkie, dobrze sprawdzają się również w roli bazy. Mój dzienny i ekspresowy makijaż bardzo często składa się z jaśniejszego cienia roztartego palcem w wewnętrznym kąciku oka oraz ciemniejszego brązu w zewnętrznej części oka. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji pracować z tymi cieniami to szczerze je polecam, tym bardziej, że w Rossmann'ach zbliża się wiosenna promocja.


Kolejne cienie, które dołączyły do mojej kolekcji to dwie minipaletki Max Factor Smokey Eye Drama Kit dedykowane do robienia smokey eye. Muszę przyznać, że od bardzo dawna nie pracowałam z żadną drogeryjną paletką i jestem bardzo ciekawa jakości, trwałości i pigmentacji. Zupełnie zbędnym elementem jest dla mnie pacynka, ale nawet mimo to, obie paletki są małe i lekkie, a kolory są bardzo dobrze skomponowane. W wersji różowo - fioletowej  01 Opulent Nudes mamy trzy satynowe cienie oraz jeden błyszczący, w brązowo - złotej 03 Sumptuous Golds mamy trzy błyski i jedną satynę.


Makijażu oka zdecydowanie nie wyobrażam sobie bez dobrej maskary. Odkąd pokochałam kultową już VML So Couture regularnie testuję inne produkty z serii. Tym razem mój wybór padł na wodoodporny tusz L'oreal Vollume Million Lashes Waterproof w kolorze czarnym. Niestety już przy pierwszym użyciu dość intensywnie czułam zapach alkoholu, który na szczęście szybko się ulotnił. Po pierwszych próbach jestem zadowolona: dobrze trzyma się na rzęsach, ładnie je podkręca i wydłuża, a silikonowa, dość gęsta szczoteczka jest wygodna w aplikacji. Jednak wciąż nie jest to kategoria "ulubieniec", więc jeśli znacie naprawdę dobre wodoodporne maskary, koniecznie napiszcie mi o nich w komentarzach.


Kolejną nowością jest kultowy już kamuflaż, który w końcu udało mi się kupić. Mowa oczywiście o płynnym kamuflażu Catrice w odcieniu 010 Porcellain. Odkąd tylko pojawił się w sprzedaży był praktycznie nie do zdobycia. Niżej możecie zobaczyć swatche w zestawieniu z innymi tego typu produktami z mojej kosmetyczki. Od razu możemy zauważyć, że ma zdecydowanie bardziej różowe tony, ale jednocześnie na mojej dłoni wygląda na najbardziej zbliżony do odcienia skóry. Paradoksalnie, nałożony w strefie pod oczami, traci ciepły kolor i bardzo ładnie i naturalnie rozświetla. Jest zdecydowanie bardziej kryjący niż korektory z L'oreal. Na razie wciąż go testuję, a na ostateczną opinię musicie jeszcze trochę poczekać. Na razie jest na plus.

 

Ostatnią nowością w mojej makijażowej kosmetyczce jest podkład. Odkąd marka Bourjois zaczęła eksperymentować, a Healthy Mix otrzymał nowe opakowanie i (niestety) nową formułę rozpoczęłam intensywne poszukiwania produktu, który będzie w stanie sprostać moim oczekiwaniom. Na początku wydawało mi się, że nowym ulubieńcem może zostać inny produkt marki 123 Perfect CC Cream, o którym pisałam w ulubieńcach stycznia. Chociaż wciąż bardzo go lubię i chętnie po niego sięgam jego krycie jest delikatniejsze, a ja wciąż szukałam czegoś mocniejszego.

Markę Skin79 znałam już ze świetnych masek, genialnych kremów i podkładów, które okazywały się dla mnie zbyt jasne i różowe, zupełnie niedopasowane do europejskich karnacji. Ten podkład, a właściwie krem BB podsunęła mi moja Mama i okazał się strzałem w dziesiątkę! Diamond The Prestige BB Cream występuje w tylko jednym odcieniu i jest absolutnie idealnie dopasowany do mojej skóry. Dodatkowo ma bardzo lekką i przyjemną formułę, która wygląda na twarzy jak druga skóra. Produkt ma również działanie pielęgnujące i przeciwzmarszczkowe, rozjaśnia cerę oraz chroni ją dzięki SPF25 PA++. Uwielbiam go również za przepiękne luksusowe opakowanie, które bardzo elegancko wygląda na toaletce. Niżej możecie zobaczyć go w zestawieniu z podkładem Bourjois, widać, że ma bardziej różowy odcień, ale mimo to idealnie stapia się ze skórą dając efekt photoshopa.

Po makijażu czas na nowości w pielęgnacji. Od samego początku największą uwagę poświęcam pielęgnacji, gdyż to głównie od niej zależy końcowy efekt makijażu i naszego samopoczucia. Jednak ostatnio wyjątkowo intensywnie wyszukuję najlepsze balsamy, kremy pod oczy i inne tego typu produkty, które mają opinię najlepszych w swojej kategorii. Właśnie w ten sposób trafiłam na krem odżywczo - nawilżający Embryolisse. Z wyglądu przypomina mi produkty apteczne gdyż jest zapakowany w typową metalową tubkę. Producent obiecuje nawilżenie, odżywienie oraz regenerację skóry, a krem jest szczególnie rekomendowany przez modelki. Jestem go niesamowicie ciekawa i na pewno niedługo podzielę się z Wami moimi pierwszymi spostrzeżeniami. Ma sprawdzać się jako maska regenerująca, baza pod makijaż, krem po goleniu lub nawet do pielęgnacji skóry u dzieci. Znajdziecie go w drogeriach Douglas, a dla zainteresowanych wklejam skład.

Skład: Olejek zmiękczający oraz składniki pochodzenia naturalnego: masło karite, wosk pszczeli, aloe vera i proteiny soi. Zawiera kompleks konserwujący symdiol68T bez parabenów.
 

Nowością wśród moich akcesoriów jest czyścik do szczotek, który wypatrzyłam w Rossmann'ie (nie ma go w każdej drogerii, ale szukajcie w dziale z akcesoriami do włosów). Wyglądem przypomina metalowe grabki i początkowo wydawał mi się zbyt ostry, aby używać go na mojej ukochanej TT, ale już po pierwszej próbie moje obawy znikły. Genialnie, za jednym pociągnięciem, usuwa wszystkie włoski, a szczotka wygląda jak nowa. Kosztuje kilka złotych, a to naprawdę przydatny gadżet - polecam!


Od czasu do czasu każda z nas ma ochotę poczuć odrobinę luksusu, a już szczególnie, gdy szykujemy się na wieczorne wyjście. Perfumowany żel do mycia to znakomite rozwiązanie, kiedy chcemy się szybko odświeżyć, a sam zapach utrzyma się na skórze zdecydowanie dłużej. Lacoste Pour Elle Magnetic ma bardzo przyjemny słodko - gorzki aromat kwiatowy z rześkimi owocowymi nutami. Czujemy słodkie cytrusy oraz jaśmin i wanilię. Delikatnie się pieni, a aromat pozostaje do kolejnej kąpieli. Mała tubka jest idealna do wyjazdowej kosmetyczki.


Podczas zakupu nowości skusiłam się również na kolejny komplet gumek do włosów Invisibobble. Kiedyś mnie śmieszyły, a teraz nie wyobrażam już sobie ich nie mieć. Najlepiej sprawdzają się u mnie przezroczyste lub ciemnobrązowe, zdecydowanie lubię kiedy gumki są na włosach mniej widoczne. Na zdjęciu widzicie również wersję mini, która nie do końca się u mnie sprawdziła. Ciężko jest mi założyć ją na kucyk, a nawet wtedy potrafi się zsuwać. Gumki cieszą się tak ogromną popularnością, że teraz można znaleźć podobne sprężynki w niemal każdym sklepie. Jestem ciekawa czy gdzieś udało Wam się trafić na dobry zamiennik? Dajcie znać!


Ten zestaw z pewnością znacie z wielu moich kosmetycznych wishlist. Zestaw do wybielania zębów Crest 3D White Classic Vivid, o którym rozmyślałam bardzo długo. Wielu rzeczy się obawiałam, dużo czytałam, a teraz mam i... zaczynam testować! Dajcie znać czy jesteście ciekawi efektu końcowego i tego, co o nim myślę i czy polecam, może to dobry temat na osobny post?

***
Dajcie znać co sądzicie o tych nowościach i co nowego pojawiło się u Was!
Chętnie poczytam o wszystkim w komentarzach :)

12 komentarzy:

  1. Super nowości, u mnie też za niedługo się pojawią bo mam kilka nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ilu ulubieńców! Uwielbiam Maybelline Color Tattoo w odcieniu Creme de Rose :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie jest bardzo fajny, chyba nawet wolę go jako bazę od Creme de Nude :)

      Usuń
  3. Catrice liquid camouflage to dla mnie totalna pomyłka - okropnie oksyduje u mnie pod oczami (na różowo, kontrastując z moją żółtą skórą...) przez co wyglądam jak chora i niewyspana... świnka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na razie nic takiego nie zauważyłam, ale dzięki za info - zwrócę na to uwagę :)

      Usuń
  4. Kremowe cienie Maybelline mnie kuszą, ale czyścik do szczotek... wyobrażam sobie, że powykrzywia włoski szczotki Tangle Teezer... raczej bym się na niego nie zdecydowała, ale mówisz, że nie krzywdzi szczotki, czyli może jednak warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyścik jest znakomity i nic takiego się nie dzieje. Te metalowe pręciki są sztywne, ale w żaden sposób nie uszkodziły żadnej mojej szczotki. Czyszczenie jest dużo szybsze i dokładniejsze, więc polecam :)

      Usuń
  5. Używałam tych pasków wybielających i efekty były świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłam ich używać i już widzę różnicę :)

      Usuń
  6. Oby paski dały dobre efekty. Kiedyś miałam jedne innej firmy i nabawiłam się jedynie nadwrażliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tej nadwrażliwości obawiałam się najbardziej, ale nic takiego się nie stało :)

      Usuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie?
Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem.
Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz! ♡


Wszystkie komentarze zawierające autopromocję lub linki
reklamowe nie będą publikowane. Szanujmy siebie nawzajem!
__________________________________________________


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...